zamknij
Mój ulubiony smartfon to budżetowiec z 2013 roku

Mój ulubiony smartfon to budżetowiec z 2013 roku

Październik 27, 2015androidmoto gmotorola
motog

Pomimo sporej sympatii, jaką darzę Androida od pewnego czasu, moim osobistym numerem jeden pozostaje iPhone,  jego wad. Urządzenie, oprogramowanie i zaplecze aplikacji tworzą produkt może nie idealny, ale najbliższy takiemu. Kilku producentów smartfonów z Androidem  próbowało przekonać mnie do siebie swoją ofertą, ale tylko Motoroli to się udało. Za sprawą telefonu kosztującego 600 złotych.

Model Moto G z 2013 roku jest kontynuowany do dzisiaj. Tegoroczna wersja jest chyba najlepszym na rynku, pod względem stosunku jakości do ceny, produktem. Polecam go wszystkim i wszędzie. Sam niemal  skusiłem się na jego zakup, bo byłby chyba najbardziej udanym połączeniem dwóch innych modeli, które posiadam. Wspomniana dwuletnia Moto G i Moto X wydana w 2014 roku skutecznie się uzupełniają. Na co dzień towarzyszy mi oczywiście “X”, ale w niektórych okolicznościach “G” nie ma sobie równych. Wyjazd na weekend, cały dzień poza domem – zgadnijcie, którą z nich zabieram ze sobą.

Problem bowiem polega na tym, że nawet zminimalizowanie poboru energii przez funkcje i podzespoły telefonu nie pozwala ze spokojem używać Moto X. Powerbank obecny w jednej z kieszeni kurtki, a ładowarka w drugiej to zestaw, który muszę zabierać ze sobą, gdy chcę oprzeć swoje działania przez dłuższy czas tylko na tym jednym telefonie. Są to warunki na które nie mogę się zgodzić i wtedy to Moto G wyrusza ze mną w drogę. W tym przypadku również do obrania są różne inne scenariusze, na przykład ten, w którym rezygnuję z Google Now i dokładnej lokalizacji wydłużając baterię o kolejne godziny. Rzeczywiście, pozostawiając Moto X i umieszczając Moto G w kieszeni godzę się na spore kompromisy – aparat, wydajność, ekran – lecz świadomość że telefon poradzi sobie bez zewnętrznego źródła zasilania przez dodatkowe kilka godzin czyni ten wybór naprawdę łatwym.

Tak wiele mówi się o bateriach w smartwatchach, które nie pozwalają “przetrwać” tym gadżetom dłużej niż jeden dzień. Jest to nie do przyjęcia, a użytkownicy dokonujący zakupu takiego urządzenia (nie)świadomie stają się betatesterami drogich zabawek – tak wygląda to “z drugiej strony barykady”. Dlaczego jednak z takim spokojem (prawie) wszyscy przyjęliście fakt działania smartfona zaledwie przez kilka godzin intensywnego użytku? Nie widuję petycji podpisywanych przez tysiące, miliony użytkowników czy bojkotu produktów niespełniających wymagań użytkowników. Nie dostrzegam żadnych działań, które wymusiłyby na producentach wydłużenie czasu działania na baterii prawdopodobnie najważniejszego, bo bez wątpienia najbardziej osobistego urządzenia dla każdego z jego użytkowników.

iPhone’y stają się coraz smuklejsze, a jeśli nie, to w miejsce baterii wewnątrz obudowy pojawia się inna technologia, a nam pozostaje tylko cieszyć się z utrzymania poprzednio osiąganych wyników przez baterię. Producenci sprzętu z Androidem nie adresują tego problemu w sposób, w jaki powinni. Cóż z tego, że Google po stronie oprogramowania poczyni pewne poprawki i usprawnienia, skoro niedługo później system zostanie zapełniony przez producenta dodatkami, które będą przeciwdziałają takim staraniom? “Czysty” i “nieskażony” Android staje się coraz popularniejszy, ale pojedyncze przypadki takich praktyk oraz próby umieszczania w smartfonach pojemniejszych baterii to wciąż rzadki widok. Zbyt rzadki.

Dlatego w chwili, gdy muszę zdecydować – wydajność czy bateria, lepsze zdjęcia czy bateria, wyraźniejszy i większy ekran czy bateria, moja decyzja może być tylko jedna. A takiego wyboru nie powinienem dokonywać wcale.

 

noc1

Uchodźcy. Moje przeżycia

wardega spider dog

Ukazała się druga część “Psa-pająka” od Wardegi, czy powtórzy sukces 100 mln wyświetleń na YouTube?

  • misiek

    Konrad miło Ciebie widzieć w nowym projekcie i czuć “wolność” wypowiedzi w Twoich tekście! Gratuluję

  • michal

    moim zdaniem wsyzstkie te cechy razem ma w sobie Samsug Galaxy J5 .. jesli uzywam tylko do rozmow, starcza baterii na 5 dni, jesli sie bawie na wifi, slucham muzyki itp, to 2 dni bez problemu… jedyny ‘problem’ to jak jade w Polske i korzystam z mapsgoogle, 3G plus lokalizacja no i plus bluetooth do glosnomowiacego w samochodzie.. wowczas baterii starcza na okolo 1 dzien i kabelek usb sie przydaje

Przeczytaj poprzedni wpis:
noc1
Uchodźcy. Moje przeżycia

Cała Polska jeszcze kilkanaście dni temu żyła tematem imigrantów. Każdy był ekspertem i zajmował swoje jednostronne autorytarne stanowisko, stawiając się...

Zamknij