zamknij
W Lublinie nie ma startupów z globalnym sukcesem, ale będą

W Lublinie nie ma startupów z globalnym sukcesem, ale będą

Paweł NiewęgłowskiPaweł Niewęgłowski

slide_2-02c019111111111111111111111111111

Jeśli  po przeczytaniu tytułu tego artykułu wydaje Ci się, że dokładnie wiesz co będzie w jego treści to mam nadzieję, że kompletnie się mylisz.  Po pierwsze rzecz, którą musisz zrozumieć już na wstępie: w Lublinie wszystko jest inaczej i trudno przyłożyć mechanizmy mentalne ludzi do jakiegokolwiek innego miasta w Polce.

Zacznijmy od początku. Słowo “startup” jest w Lublinie dość nowe. Pierwsze masowe medialne  użycia to końcówka roku 2013, kiedy to w Lublinie pojawiły się pierwsze wydarzenia dla startupów krzewiące przedsiębiorczość i pierwsze inicjatywy wejść kapitałowych, kiedy to przez różne instytucje można było uzyskać dofinansowanie unijne, dokładniej od PARP-u.

Startup vs firma

Czy to oznacza, że w Lublinie przedsiębiorczość miała się źle? Oczywiście, że nie. Po prostu wcześniej namawiało się ludzi do zakładania nowych firm, a nie do zakładania startupów. Według mnie pierwotne podejście było lepsze, gdyż wtedy potencjalni przedsiębiorczy mogli poznać formalnie jak powinna działać firma, czyli że ktoś musi za to odpowiadać, że trzeba płacić ZUS, że należy mieć księgowość własną lub wynajętą, że jest różnica w cenie netto i brutto.  Mając to wszystko na głowie młoda firma musiała jak najszybciej zacząć zarabiać i nie mogła pozwolić sobie na 2 letnią stagnację i wieczne pivotowanie, często mylone z udawaniem, że projekt idzie do przodu.

Obecnie każdy w Lublinie chce robić startup i nie chce słyszeć o formalnych kwestiach, które kiedyś i tak go spotkają przy zakładaniu działalności. Startup to ma być styl życia, w którym wiecznie chodzi się na eventy, na których jest darmowy alkohol i pizza, wszyscy mówią jak wspaniałe mają startupy i próbują skrajnie skojarzyć swój projekt z Brand24 – Michała Sadowskiego.

Dlatego z całym przekonaniem zalecam namawiać ludzi do tworzenia firm, a nie startupów. Może formalnie to i to będzie młodą firmą, ale mentalnie jest to ogromna różnica, którą należy dostrzegać. Biznes to nie zabawa,  w szczególności gdy to czyjaś pierwsza firma a ktoś nie ma żadnego zabezpieczenia finansowego.

Instytucje otoczenia biznesu vs ekosystem

Lublin jest miastem, w którym dopiero tworzy się ekosystem, dzięki któremu startupy będą mogły się rozwijać, zdobywać finansowania od inwestorów, czy integrować się wymienniając doświadczenia.  Duży wpływ na rozwój ekosystemu mają instytucje otoczenia bizesu, których coraz więcej pojawi się w Lublinie. Większość z nich wnosi swój wkład w tworzenie odpowiedniego środowiska dla młodych przedsiębiorstw.

Pierwszym przykładem pozytywnych działań jest Lubelski Parku Naukowo-Technologiczny, który wystartował z pierwszym programem wejść kapitałowych “Innova Invest”, konkursami dla startpów oraz wziął w swoje ręce integrację ludzi, którzy zaczynali lub myśleli o własnym startupie. Obenie LPNT realizuje obraną ścieżkę i dodatkowo organizuje konferencje i barcampy skierowane do przedsiębiorców.  Startupy, które promuje LPNT to głównie iWisher (www.iwisher.pl) i Mutated Byte.

Kolejnym  przykład to Business Link Lublin, który został otwarty w listopadzie 2014 roku i jest kolejną instytucją pomagającą startupom. Business Link to “sieciówka” posiadająca biuro w kilku polskich miastach. Z pewnością to co ich wyróżnia to świetne standardy pomieszczeń wzorowane na biurach największych korporacji technologicznych, ciekawy i rozpoznawalny branding,  konkursy Business Mixer oraz dobra kawa, którą z pewnością otrzymasz gdy ich odwiedzisz.

Czas na Inkubator Technologiczny przy ul. Frezerów 3 w Lublinie. Jego startegia działania to pomaganie firmom stricte z branży informatycznej i wspieranie społeczności technologicznych w Lublinie i Województwie Lubelskim. Są współorganizatorem hackathonu LUBCODE – “Koduj dla Lublina” (www.lubcode.pl) i największej konferencji technologiczne  w Lublinie  EXPERT SUMMIT 2015 – All about Microsoft technologies (www.expertsummit.pl). Posiadają wiele powierzchni biurowych, które młoda firma może wynająć na własne biuro.


Software Camp to instytucja również będąca inkubatorem. Skupia się na branży teleinformatycznej oferując biura w świetnej lokalizacji przy ul. Zana. Właśnie stąd pochodzi według mnie aktualnie najlepszy lubelski startup, czyli Frendi (www.frendi.pl). Czym jest Frendi? To strona internetowa ułatwiająca badania konsumenckie przez darmowe próbki i testowanie produktów. W skrócie: otrzymujesz coś bezpłatnie a w zamian musisz podzielić się wrażeniami z korzystania z danej rzeczy czy usługi. Czemu to określam jako najlepszym lubelski startup? Po pierwsze bo to działa, po drugie bo mają model biznesowy, który działa, po trzecie usługa jest świadczona w nienaganny sposób.

Media podważyły wiarygodność

Pomimo, że Lublin nie jest miastem małym to media nie specjalnie mają o czym pisać i lubią z małych rzeczy, tworzyć rzeczy wielkie. W mojej opinii kilku lubelskim startupom zrobiły one nieświadomie krzywdę publikując huczne nagłówki jak “Lubelski startup podbił świat”. Generalnie artykuł jest, jest fejm i wszyscy się cieszą. Jednak czy ktokolwiek zadał sobie pytanie ile osób czytając to pomyślało “Sprawdzam” i gdy okazało się, że dane rozwiązanie w momencie publikacji artykułu nie weszło nawet w życie, mogło kolosalnie podważyć wiarygodność danego startupu czy nawet całego ekosystemu. Pragnę już teraz widzieć nagłówki “Lubelski startup ma potencjał na globalizację biznesu”, a kiedyś w przyszłości prawdziwy slogan “Lubelski startup XYZ podbił świat”. Marketing jest ważny, ale przerost formy nad treścią trudno pod niego podpinać.

Nie chce aby ktokolwiek potraktował to jako atak. Sądzę, że wiele osób cieszyło się z tych nagłówków i nie chcą wam tej radości odbierać. Te publikacje miały już miejsce  z waszym przyzwoleniem lub bez niego.

W Lublinie nie ma startupów z globalnym sukcesem, ale będą

Niestety w Lublinie na chwilę obecną nie ma startupów z globalnym sukcesem i musimy to sobie uświadomić. Należy jednak pamiętać, że wszystko to co dzieje się w rozwoju ekosystemu, eventów, nowych możliwości zdobycia inwestora czy możliwości wejść kapitałowych diametralnie zbliża nas do momentu, w którym ten jeden startup z globalnym sukcesem się pojawi, a potem pociągnie w górę inne.

Paweł Niewęgłowski

Paweł Niewęgłowski

Paweł Niewęgłowski to współwlaściciel firmy programistycznej DevUp. Współtwórca Zulu Glasses - okularów do wirtualnej rzeczywistości. Lider elitarnego klubu komputerowego Regionalnej Lubelskiej Grupy Microsoft. Organizator główny konferencji Microsoft Expert Summit 2014, Microsoft Innovation Summit 2013, EXPERT SUMMIT 2015 - All about Microsoft technologies. Prelegent Microsoft na eventy IT Academic Day. Organizator Lubelskich Dni Informatyki 2012 i 2013. Zaangażowany w miedzynarodową scenę hackathonów i założyciel 4 cyklikcznych hackathonów na terenie Polski takich jak: LUBOCDE, WAWCODE, DevPizza, Teslathon. Prowadzi wykłady i szkolenia z marketingu dla branży nowych technologii i startup'ów. Aktywista platformy mobilnej Windows Phone.
market

Nowe gry komputerowe w sklepach Biedronka! Sprawdź dostępne tytuły!

tttttttttttttttttttttttttttt

Google rozpoczyna podbój Lublina

  • Michał Korba

    Hej dzięki wielkie za wspomnienie o @iWisher, jeżeli chodzi o niefortunny tytuł “o podbijaniu świata” bo chyba mówisz o tym artykule http://www.nowytydzien.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=28670:lubelski-iwisher-podbija-%C5%9Bwiat&Itemid=43
    to już taka specyfika mediów, że robią z igły widły. Sami nabijaliśmy się z tego tytułu bo był mocnym nadużyciem. W momencie publikacji jeszcze nawet nie ruszyliśmy z zamknietą betą produktu. Czy podważył on naszą wiarygodność wątpię bo i jego zasięg był nie znaczyny, czy podważył wiarygodność całego ekosystemu czy środowiska na pewno nie. Ludzie już przyzwyczaili się, że nagłówek to jedno a treść artykułu to drugie.

    Nie mniej niezgodzę się się z Twoją tezą, że to źle, że ludzie robią startupy a nie firmy. W artykule tak naprawdę nie wyjaśniasz czym różni się startup od firmy a to duży błąd. Osoba nieznająca tematu po tym artykule dojdzie do wniosku, że startup to po prostu modny buzzword i pewna moda, która objawia się chodzeniem na eventy z piwem i pizzą, a firma to realne zarabianie pieniędzy po pierwszym dniu. Właśnie takie stawianie sprawy może ekosystemowi zaszkodzić.

    Podstawową różnicą pomiędzy startupem a tradycyjną firmą jest kwestia SKALOWALNOŚCI, to właśnie prawdopodobieństwo osiągnięcia skali w szybkim okresie jest czymś co skłania inwestorów do wykładania kasy na biznesy które na pierwszy rzut oka są zdecydowanie bardziej ryzykowne niż “tradycyjny biznes”. Można prowadzić kolejny sofware house czy organizować kolejne konferencje, ale osiągnięcie w tym biznesie szybko dużej skali jest wręcz nie możliwe. Tak oczywiście dużo łatwiej i dużo szybciej można osiągnąć rentowność prowadząc taki biznes, ale też dużo szybciej osiągnie się pewien poziom wydajności i maximum mocy produkcyjnej. Software house z kilkoma programistami może obslużyć kilka projektów miesięcznie i ale nie zrealizuje ich kilkudziesięciu, nie będzie też miał szans zrealizować kilkuset czy kilku tysięcy zleceń, natomiast startup ma potencjał do skalowania. Dziś może mieć 100 użytkowników jutro tysiąc a za tydzień 100 tys i może bardzo szybko stać się rozwiązaniem masowym. I nawet jeżeli uda się tylko 1% wszystkich startupów to według mnie i tak jest warto próbować, bo może stać się rozwiązaniem ogólnopolskim a nawet globalnym.

    ZUSy, i księgowość są szarą rzeczywistością z którą każdy się zderzy czy robi startupy czy biznesy w bardzo tradycyjnej formie. Natomiast startupy to inne podejście do biznesu to Business Model Canvas zamiast wielostronicowego niewiele wartego biznesplanu, to szybki Pitch zamiast, nudnego pana w garniturze pierdolącego bzdety o tym co robi jego firma, zamiast prostego jasnego przekazu jaką wartość daje to użytkownikowi. To szybkie eksperymentowanie i weryfikowanie swojego konceptu biznesowego zamiast budowania rozwiazania, które może nie mieć odzwierciedlenia w potrzebach rynkowych. To dzielenie się wiedzą i ogólne nastawienie na “pay it forward” zamiast niezdrowego konkurowania i podpierdalania się nawzajem. To inne podejście do porażki i pewien mindset, który osobę której projekt nie wyszedł, nie traktuje jak loosera tylko osobę, która ma doświadczenie i moze nawet swoimi błędami podzielić się z innymi np w trakcie eventu FuckUp aby inni tych błędów uniknęli.

    Ja zachęcam ludzi do zakładania startupów, a środowisko do edukowania czym startup jest, bo ta wiedza nie jest powszechna. Ukazywanie startupów z perspektywy eventów i lifestyle’u jest mocno błędne i w moim odczuciu może zrobić duzo więcej szkody niż jakiś tam nierzetelny nagłówek w artykule.

    • misiek

      Ale to jest kwestia nazewnictwa, firmę też możesz skalować. To czy nazwiesz siebie startupem i wystawisz na pośmiewisko, czy firmą to Twoja sprawa.

      • Michał Korba

        No własnie nie nazewnictwa, a definicji, a to są zupełnie różne rzeczy, ale z powodu braku wiedzy często są mylone i ludzie nazywają każdą młodą firmę startupem. Polecam dwie artykuły czym jest startup http://steveblank.com/2010/01/25/whats-a-startup-first-principles/

        oraz dlaczego firma to nie startup http://steveblank.com/2014/03/04/why-companies-are-not-startups/

        • misiek

          To wszystko nadal mieści się w ramach firmy. Po prostu trzeba było drugi raz sprzedawać te same szkolenia.

          Naucz ludzi mówić się na siebie startup nie firma, sprzedawałeś szkolenia dla firm? Nie ma problemu, teraz nazwij je “szkolenia dla startupów” i sprzedaj drugi raz.

          • Michał Korba

            ja pierdziele @disqus_2rd7E3KJbZ:disqus właśnie nie to samo. Startup to jedno, a tradycyjna firma to drugie. Firma to sprecyzowana grupa docelowa ze znanymi potrzebami, a startup to ciągłe poszukiwanie, poznawanie docelowego klienta oraz dostosowywanie produktu do jego potrzeb. Firma to stosunkowo niezmienne otoczenie, a startup to ciągła zmienność otoczenia, konieczność dostosowywania się i reagowania na zmiany. Firma to określony i sprawdzony
            model biznesowy, a celem startupu jest poszukiwanie tego
            modelu biznesowego. Firma to Biznesplan, Struktura (dyrektorzy
            departamentów) a startup to Model Biznesowy, Elastyczność (Customer Development Team).
            @misiek czy przeczytałeś artykuły które wkleiłem powyżej ?

            Zupełnie nie rozumiem po co mieszasz w to jakieś sprzedawanie szkoleń to jest dorabianie teorii i tłumaczenie tego na siłę. Pod kątem wiedzy i dostępu do niej startup i tradycyjna firma to też rózne podejścia, W startupach panuje kultura “pay it forward” czyli kultura dzielenia się wiedzą objawia się to np mentoringami gdzie doświadczeni biznesmeni dzielą się swoją wiedzą z młodszymi. Natomiast w dojrzałym biznesie jest dużo szkoleń, i płatnych konsultingów.

            Startup może być firmą oczywiście, zarówno pod kątem formalnym (założona spółka) jak i struktury (pracownicy etc.) ale nie musi. I nie każda młoda firma jest startupem. Według mnie właśnie dlatego, że ludzie nie rozumieją czym jest startup i mylą definicje z nazewnictwem powstaje dużo nieporozumień. Nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby dojrzałe firmy wplatały w swoje procesy elementy kultury startupowej, i np nowe projekty zaczynały od Business Model Canvas, a nowe produkty wprowadzały na zasadzie MVP, które poźniej jest udoskonalane poprzez kolejne iteracje z klientem.

          • misiek

            Być może masz rację, ale jest to poza moim zasięgiem. Wydaje mi się, że ludzie robili to samo wcześniej i nie nazywali tego startupem, przede wszystkim mam takie wrażenie kiedy rozmawiam z ludźmi uważającymi, że robią startup, a nie widzę, żadnej różnicy między tymi co uważali, że robią firmę.

          • Michał Korba

            a to, że bardzo duża osób która mówi, że robi startup tymczasem nie wiem czym jest startup to niestety smutna tragi komiczna rzeczywistość :). Polecam Ci tak z czystej ciekawości zaintersować się takimi tematami ja Lean Startup to też jest biznes i to też jest firma tylko poprostu podejście do tego biznesu jest trochę inne według mnie bardzo ciekawe i godne uwagi

  • Frendi

    Dzięki 😉

  • Paweł Niewęgłowski

    @michakorba:disqus dziękuję za bardzo merytoryczny komentarz. Mamy inne subiektywne spojrzenia i o to chodzi. Zapraszam do dyskusji i ponownego odwiedzania SNITT.PL.

    • Michał Korba

      Każdy może mieć subiektywne spojrzenie takie piękno internetu, mi chodzi tylko żeby nie utożsamiać startupowego podejścia do biznesu z chodzeniem na konferencje i inne eventy. One też są potrzebne bo networking przynosi wymierne korzyści, a że eventów w Lublinie jest za dużo i często mają nie najwyższy poziom merytoryczny to inna kwestia i pewnie materiał na inny wpis na bloga. Twoja uwaga o mediach i robieniu krzywdy środowisku według mnie jest nie trafiona. Media skierowane do “szarego kowalskiego” muszą mieć newsa i w tym wypadku newsem był mój wyjazd do Shanghaju (jak dla mnie ciężko z tak nic nie znaczącego wydarzenia zrobić newsa dlatego dziennikarz musiał to podrasować tytułem zDupy). Teraz zaczynamy łapać trakcję przez 3 ostatnie miesiące rośniemy x2 jeżeli chodzi przychody i to jest coś co w startupowym środowisku jest czymś godnym uwagi. Ale z taką informacją na pewno nie uda nam się dotrzeć do dziennikarzy, bo dla nich to żaden news, dlatego wcześniej staraliśmy się zainteresować projektem na wszelkie możliwe sposoby. “Przerost formy nad treścią” już takie piekno marketingu i działań Public Relations, że polega głównie na podkoloryzowywaniu rzeczywistości. Od takiego bloga jak Twój oczekiwał bym po prostu rzetelnej edukacji czym startup jest. Jeżeli tej wiedzy w środowisku nie będzie i temat będzie traktowany zbyt powierzchownie, to będzie skutkowało złą prasą i błędnym postrzeganiem całego “startupowego zjawiska” a to zmniejszy dopływ nowych ludzi i nowych pomysłów co może skutkować tym, że nie doczekamy się globalnego startupu z Lublina. Także nawet jeżeli dziennikarz naciągnął temat to chwała mu za to, że o takim czymś jak startup wogóle chciał wspomnieć, a zadaniem środowiska czyli zarówno moim i Twoim jest to aby temat startupów był przedstawiany merytorycznie i jeżeli to możliwe w pozytywnym świetle.

      • Paweł Niewęgłowski

        Jeśli takie masz podejście, że marketing to przekoloryzowywanie wszystkiego to życzę powodzenia. Według mnie ludzie zasługują na prawdę, na coś co będzie rzetelne i po prostu dobre. Tym kieruję się przy marketingu wydarzeń, mojej firmy oraz idei, które są mi bliskie. Ale tutaj masz prawo mieć swoje zdanie.

        Nie uważam, że za naciąganie faktów powinno się komuś chwałę przyznawać. Neguje taką postawę.

        Odnośnie edukowanie społeczeństwa i uświadamiania mam ku temu swoje plany. Niestety lub stety na SNITT.PL będę opisane moje subiektywne obserwacje i nikt nie musi się ze mną zgadzać.

        • Michał Korba

          Dzięki za życzenie powodzenia myślę, że bez nich też jakoś tam sobie daję radę. Jeżeli uważasz, że nie mam pojęcia o marketingu i PRze cóż, nie będę się z tym kłócił. Jeżeli porównujesz nagłówek zDupy z naciąganiem faktów wydaje mi się, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, a mi chyba szkoda czasu na dyskutowanie z Tobą.
          Jeżeli tak bardzo cenisz sobie prawdę to podniecanie się, że jest się prelegentem na własnym evencie jest poprostu mega słabe, mimo że sam event wyszedł całkiem spoko.
          Zluzuj trochę bo widać, że masz straszną spinkę, a to nikomu nie służy i ludzie się boją, że Ci żyłka pęknie.

          • misiek

            ale ktoś tu jest nie dowartościowany 😀 Michał też zluzuj

          • Michał Korba

            chiill :)

          • Paweł Niewęgłowski

            @michakorba:disqus Nie powiedziałem, że nie masz pojęcia o marketingu tylko, że ja mam inne podejście i inne wyznaje wartości. Powodzenie każdemu się przyda.

            Nie ma żadnej spiny z nikim i wobec nikogo choć wiele osób próbuje to wykreować. Jeśli moja wypowiedź wzbudza w kimś emocje to nie mam z tym problemu.

            Zapraszam częściej na SNITT.PL.

  • http://inkubator.lublin.pl/ Inkubator Technologiczny

    Piątka! Dzięki za wspomnienie a wszystkich chętnych zapraszamy do kontaktu! :) http://inkubator.lublin.pl/kontakt

Przeczytaj poprzedni wpis:
market
Nowe gry komputerowe w sklepach Biedronka! Sprawdź dostępne tytuły!

Od 9 listopada 2015 we wszystkich sklepach sieci Biedronka pojawi się promocja z zupełnie nowym katalogiem dostępnych gier komputerowych. To...

Zamknij