zamknij
Wszędzie sprawdza się coworking… oprócz Lublina

Wszędzie sprawdza się coworking… oprócz Lublina

Paweł NiewęgłowskiPaweł Niewęgłowski

office-594119_1920

Znowu ktoś powie, że w Lublinie wszystko jest inaczej. Mamy boom na startupy, pomimo iż niewielka grupa osób wie czym ten startup właściwie jest. Słowo “startup” wciąż lokalnie ma moc marketingową i przyciąga młodych ludzi, którzy wierzą, że złapią Boga za nogi lub przynajmniej za palec. Sprawnie działają instytucje otoczenia biznesu i coraz więcej rzeczy z lifestylu globalnego startup’owca udaje się zaszczepić. Nie wszystko jednak udaje się wprowadzić i zakorzenić… tak, Lublinianie nie chcą coworkingu.

Co to jest coworking?

Sprawa jest dość trywialna. Coworking to współdzielona przestrzeń biurowa równocześnie przez kilka firm, startupów czy freelancerów. Najcześciej płacisz za pojedyncze biurko znajdujące się w open space. Pozornie jest to idealnie rozwiązanie dla jedno- lub dwuosobowych działalności, które potrzebują na biurka do pracy lub niewiele przestrzeni biurowej, aby nie musieć pracować z domu. Zachowanie workflow balance jest jedną z kluczowych rzeczy dla osób prowadzących biznes. W woli ścisłości – pokój, którzy dzielą dwie firmy na pół to dla mnie żaden coworking.

Wady coworkingu

  1. Cena.  Kwestia rozbija się o pieniądze jakie zapłacić trzeba za wynajem takiego biurka. W większości ceny coworkingu nie są dostosowane do lubelskich realiów i dużo bardziej opłaci się wynamując pokój w biurowcu. Oczywiście ceny są różne, ale umówmy się płacenie powyżej 300 zł netto za wynajem biurka nie jest akceptowane w Lublinie. Rozmawiałem z wieloma instytucjami otoczenia biznesu i ten problem z coworkingiem pojawia się wszędzie.
  2. Poufność. Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie pracy w coworkingu przy projekcie dla klienta z którym mamy umowę o poufności, za której złamanie są wysokie kary jak 50 tys. zł czy 100 tys. zł. Sądzę, że wiązałoby się to z ogromnym stresem i wiecznym analizowaniem “Czy wychodząc do toalety zablokowałem laptop?”, “Czy osoba, która za mną przechodzi w open space nie zobaczy tajnych danych, które akurat mam otwarte na ekranie?” lub “Czy podczas rozmowy z klientem (którą usłyszą inni sąsiedzi w coworku), nie będę musiał rozmawiać o kwestiach objętych klauzulą poufności?”. Normalnie paranoja.
  3. W otwartej przestrzeni trudniej jest zachować kontrolę nad pracownikiem lub dosadniej zwrócić mu uwagę jeśli coś po raz kolejny zrobi źle. Nie sądzę abyście chcieli takie rozmowy odbywać przy obcych ludziach, którzy patrzyliby na Was co najmniej dziwnie.
  4. Lublinianie wolą wynajmować zamykane biura, w których czują się jak u siebie i mają pewność, że nikt nie będzie w ich biznes wtykał własnego nosa.
  5. Kultura pracy. Każdy ma tak naprawdę swoją. Czasami trudno jest akceptować obecność obcej osoby siedzącej 50 cm od Ciebie, w szczególności gdy ktoś regularnie bardzo głośno rozmawia przez telefon.

To szansa dla Miasta Lublin

W obecnej sytuacji na ustabilizowanie sytuacji ma szanse Urząd Miasta Lublin. Z tego co nieoficjalnie wiem, zostanie niebawem otwarta bezpłatna strefa coworkingowa, najprawdopodobniej w Centrum Spotkanie Kultur. Piękna inicjatywa w samym centrum miasta. Skoro udało się wskrzesić “Teatr w budowie” to może nowa propozycja bezpłatnego coworking podbije serca lubelskich startupów i firm, które wykorzystają ją do spotkań biznesowych. Miasto ma szansę, aby zrobić to dobrze i jednocześnie szansę, aby zrobić to źle.

Aby inicjatywa się udała tą strefę coworkingową trzeba odpowiednio animować, postawić personel, który będzie wprowadzał nowych uczestników. Sprawić aby rzeczywiście służyła ona ludziom, a nie była pustym monumentem postawionym w ramach idei. Najgorszą rzeczą jaką można zrobić to po otwarciu… zostawić ją samą sobie, a niestety boję się, że tak właśnie może być. Mam nadzieję, że moje obawy sę błędne i pierwszy zapiszę się do odwiedzenia strefy.

Paweł Niewęgłowski

Paweł Niewęgłowski

Paweł Niewęgłowski to współwlaściciel firmy programistycznej DevUp. Współtwórca Zulu Glasses - okularów do wirtualnej rzeczywistości. Lider elitarnego klubu komputerowego Regionalnej Lubelskiej Grupy Microsoft. Organizator główny konferencji Microsoft Expert Summit 2014, Microsoft Innovation Summit 2013, EXPERT SUMMIT 2015 - All about Microsoft technologies. Prelegent Microsoft na eventy IT Academic Day. Organizator Lubelskich Dni Informatyki 2012 i 2013. Zaangażowany w miedzynarodową scenę hackathonów i założyciel 4 cyklikcznych hackathonów na terenie Polski takich jak: LUBOCDE, WAWCODE, DevPizza, Teslathon. Prowadzi wykłady i szkolenia z marketingu dla branży nowych technologii i startup'ów. Aktywista platformy mobilnej Windows Phone.
jobs

Recenzja: “Steve Jobs”. Film, który nie jest hołdem dla iGeniusza

lapmy

14 grudnia w Lublinie zostanie otwarta bezpłatna strefa coworkingowa

  • Paweł Niewęgłowski

    To blog nie portal informacyjny. To była literówka :)
    Dzięki, że czytasz mojego bloga :)

  • mili

    a Ty nigdy literówki ni zrobiłeś? Luzuj

Przeczytaj poprzedni wpis:
jobs
Recenzja: “Steve Jobs”. Film, który nie jest hołdem dla iGeniusza

Nie wytrzymałem. Musiałem w dniu premiery pójść do kina na nową ekranizację "Steve Jobs". Jeśli kochasz Apple, a Steve Jobs'a...

Zamknij